fbpx

Ciągle zastanawiasz się czy wygląd Twojej oferty jest właściwy? Nie wiesz, jak skomponować ofertę, aby była nie tylko merytoryczna, ale i ładna dla oka? W artykule znajdziesz 8 błędów, których łatwo uniknąć.

Postaram się podpowiedzieć Ci kilka ważnych aspektów które pomogą Ci dopieścić Twoją ofertę. Nie tylko wizualnie, ale i merytorycznie. Tak aby Twoi klienci wiedzieli co tak naprawdę im proponujesz. W tym artykule skupię się na omówieniu oferty, którą wysyłasz na podstawie konkretnego zapytania. Sposobów tworzenia ofert jest tyle co produktów, więc muszę to trochę zawęzić.

Najprostszym sposobem na stworzenie dobrej oferty jest myślenie nie jak sprzedający tylko jak klient.

Błąd pierwszy

Brak informacji o tobie, twoje firmie tym kim jesteś i skąd przybywasz. 😊 Nie chodzi mi o elaborat na dwie strony, bo umówmy się raczej nikogo aż tak bardzo to nie interesuje. Jednak kilka linijek jest konieczne. Obecny klient jest dużo bardziej świadomy. Kupując produkty chcemy wiedzieć od kogo kupujemy. Wszystkie mądre badania na temat psychologii zakupu mówią: kupujemy od ludzi podobnych do nas. Takie są fakty. 😊 Niech to będzie 5 zdań po przeczytaniu których klient pomyśli, że wiesz co robisz i dlaczego.

Błąd drugi

Za dużo wszystkiego. Ja nazywam to ofertą „zadźganą”. Jest tam tyle nawrzucane, że oferta została zabita. 😊 Wielu wychodzi z założenia, że „jak pokaże wszystko to coś klient weźmie”. Trochę to myślenie życzeniowe. Oczywiście to wszystko zależy, ale jeśli odpowiadasz na zapytanie, to daj klientowi w pierwszej kolejności to o co Cię prosi. A dopiero w drugim kroku coś dołóż. O cross sellingu i up sellingu – dowiesz się w kolejnych artykułach.  Raz jeszcze postaw się na miejscu klienta. Prosi Cię o ofertę na kapcie, a otrzymuje całą listę drobnego sprzętu agd. To nie przejdzie, spowodujesz u klienta tylko złość. Nie jest to najszybsza droga do złożenia zamówienia. 😉

Błąd trzeci

Nieczytelna i niezrozumiała treść. Nie pisz skomplikowanym językiem branżowym. Jeśli sprzedajesz torby ekologiczne nikomu nic nie powie to, że obłożyłeś je na overlocku, po poprzednim przeszyciu stębnówką i dodałeś zapas 1,5 cm po każdej stronie. Język branżowy, techniczny sprawdzi się wyłącznie przy produktach technicznych. Produkty codziennego użytku sprzedają się emocjami. Dużo lepiej zadziała na zmysły „dobrej jakości bawełna od polskiego producenta”, ”dodatkową przestrzeń w torbie zyskujesz dzięki wszytym ręcznie kieszeniom, zamykanym na suwak”. Mów prosto. Klienci lubią proste oferty, a Ty możesz prowadzić ProsTy biznes. 😊

Błąd czwarty

Brak informacji kontaktowych. Wydaje się nie do pomyślenia, a zdarza się bardzo często. W swojej pracy otrzymuje mnóstwo ofert, od firm które chcą zacząć ze mną współpracę. W natłoku obowiązków nie czytam wszystkiego, przerzucam je do folderu „oferty”. Niektóre o których wiem, że kiedyś mi się przydadzą, drukuje i odkładam do teczki. Jak potrzebuję sięgam do niej i cóż, – w ofercie nie ma kontaktu. Na pewno był w mailu, ale ja już tego maila nie mam. To znaczy mam, ale nie chce mi się go szukać. Pewnie mogę wejść na stronę i znaleźć, ale raczej tego nie zrobię. Jak 99% ludzi. Żyjemy w czasach przeładowania informacyjnego i ofertowego. Takich ofert jak Twoja klient mógł dostać 5 i jak nie będzie w nim kontaktu to zadzwoni do konkurencji. 

Błąd piąty

Brzydkie, ciemne zdjęcia. Żyjemy w świecie, w którym kupujemy oczami. I nie ważne czy jesteśmy rekinami biznesu czy zwykłym konsumentem szukającym proszku do prania. Wygląd ma ogromne znaczenie. Jeśli robisz zdjęcia np. gryzaków dla dzieci, to zdjęcia powinny być jasne, na ładnym tle, powinny mówić „jestem idealnym produktem dla Twojego dziecka”. Myślę, że jeśli do tej pory robiłeś zdjęcia selerem, kalkulatorem albo nokią 3310, to dla dobra rozwoju własnej marki zainwestuj w lepszy sprzęt. 😊 Dobry smartphone już dawno zastąpił lustrzankę więc możesz spokojnie zacząć od tego. Jeśli Twoja sytuacja finansowa pozwala możesz tez zamówić  profesjonalną sesję produktów. Na pewno się opłaci. 🙂  

Błąd szósty

Przy okazji zdjęć wspomnę też o ogólnym wyglądzie oferty. Układ graficzny powinien być czytelny.  Zasada jest jedna: jak skończysz już układać i pisać całą swoją ofertę, oddal ją w skali na monitorze i oceń sam czy ona Ci się podoba. Czy jak byś zobaczył coś takiego, to chciałbyś kupić tę usługę czy produkt? Na rynku jest dostępnych bardzo dużo dobrych programów, które Ci w tym pomogą. Jeśli zaczynasz i nie chcesz inwestować, zacznij od programu Canva, intuicyjny, prosty, czytelny. Robienie ofert w wordzie od dawna już nie przejdzie. 😉 Canva pomoże Ci wszystko ładnie ułożyć, rozplanować. Możesz tam wrzucić swoje zdjęcia i logo. Bardzo przydatny program nie tylko do tworzenia ofert. 

Błąd siódmy

Brak numeru, bądź  jakiegoś rodzaju oznaczenia. Powodów, dla których jest to ważne jest kilka. Przede wszystkim klient odczytuje to jako ofertę spersonalizowana. Tylko dla niego – każdy chce czuć się wyjątkowy – twój klient również. Po drugie, jeśli masz produkt, którego zakup może być oddalony w czasie, to możesz zmieniać ofertę, cenę, pakiety.  Nie zamykaj sobie drogi do negocjacji warunków. Ta cena była na ofertę „XYZ” i tylko w takim układzie składowych. Po trzecie i najważniejsze nie zaczynaj od numeru „1”.  jeśli to Twoja pierwsza oferta w tym roku, zacznij od numeru „68/2020”. Przecież klient nie musi wiedzieć, że robisz pierwszą ofertę w życiu 😉 

Błąd ósmy

Brak informacji o ograniczeniach oferty. Wydawać się może, że jest to logiczne, ale doświadczenie mówi mi, że nie zawsze. Dobrze jest o tym pamiętać tylko błagam nie wpisujcie tego drobnym druczkiem… pod stopką, szarym kolorem, za zdjęciem. 😊 Nie znoszę. Wystarczy proste „oferta jest dostępna do wyczerpania zapasów” bądź „obowiązuje przy poprzednim sprawdzeniu stanów magazynowych”. Nie ma w tym nic złego, jeśli mówicie o tym klientowi wprost. Szanuj swojego klienta – odpłaci zamówieniem.  

To tylko 8 grzechów głównych i zapewne analizując poszczególne oferty można błędy mnożyć. Tworząc musisz pamiętać, że poświęcasz swój czas na jej wykonanie, więc staraj się go nie marnować. Przeanalizuj na chłodno, czy to co widzisz Ci się podoba? Czy są tam wszystkie informacje, których Ty byś potrzebował? Najgorzej jest z pierwszą ofertą. Kolejne możesz modyfikować na podstawie tego co już masz. 😊 Do dzieła.

Jeśli chciałbyś, żebym Ci pomogła i sprawdziła Twoją ofertę, nie ma problemu. Mam prezent dla pierwszych 10 osób, które zostawią komentarz pod artykułem na blogu. Podam Wam maila gdzie macie ją wysłać i działamy! 😉

Share on facebook
Share on linkedin

⇐  Spodobał Ci się artykuł? Możesz go udostępnić!♥

Osiem grzechów głównych przy tworzeniu oferty.

Autor

Monika Czyżewska

Monika Czyżewska

Konsultant biznesu. Trener sprzedaży i negocjacji.

Komentarze

Od 16 lat zajmuję się sprzedażą usług i produktów, a od 5 lat szkoleniami. Sprzedaż oraz bezpośredni kontakt z ludźmi jest moją pasją. 

Najnowsze wpisy